Transfer obrazów po raz czwarty. Nie jesteś jeszcze zmęczona tematem? Znalazłaś już swoją ulubioną metodę i z powodzeniem przenosisz obrazki? A może żadna z dotąd zaproponowanych nie przypadła Ci do gustu?  Dziś już ostatnia część cyklu. Po chwilowym odpoczynku od kulania papieru wracamy do transferu na mokro. Być może taDalej >