Ostatnio zostałam poproszona o wykonanie kartki ślubnej na zamówienie – miała być oryginalna i taka jakiej w sklepie się nie kupi… pomyślałam o sztalugowej, ale zamawiającej pokazałam kilka propozycji i zaświtała w głowie myśl: “może eksplodujące pudełko”… traf chciał że i zamawiająca też wpadła na ten sam pomysł…

zabrałam się do działania i w jeden wieczór powstała kartka z motylkami (popularny ostatnio motyw)

Z karteczki jestem zadowolona, choć chciałam sobie ułatwić i przyspieszyć wykonałam ją z arkuszy papieru scrap, a nie z papieru wizytówkowego, więc wyszła wielka… najważniejsze że podoba się zamawiającej, dzięki temu ja jestem z pudełeczka jeszcze bardziej zadowolona…

ale dosyć tego gadu gadu – oto exploding box

, Mój pierwszy w życiu exploding box

, Mój pierwszy w życiu exploding box

, Mój pierwszy w życiu exploding box

aaaa i mam dla Was jeszcze małą zajaweczkę tego co niedługo na blogu

, Mój pierwszy w życiu exploding box

5 komentarzy

  1. , Mój pierwszy w życiu exploding box

    exploding box super, ale tej zajawki doczekać się nie mogę 🙂

  2. , Mój pierwszy w życiu exploding box

    Pudełeczko piękne, motylek cudny, tylko się zastanawiam na czym trzyma sie ten motylek?

  3. , Mój pierwszy w życiu exploding box
    Author

    dziękuję :*

    motylki są przyklejone na paskach folii uciętej z okładki do bindowania 😀

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.