Zlot, zlot i po zlocie, niestety…
Ale od początku – było upalnie, było gorąco, było tropikalnie, ale bylo cudnie! Żałuję że tak szybko się skończyło, choć upał mnie wymęczył i czasami nie wiedziałam jak sie nazywam, może nawet głupoty plotłam… ale winne temu słońce, o!
Piąty raz spotkaliśmy się na ogólnopolskim zlocie scrapbookingowym organizowanym w Warszawie – jak zwykle było gwarno, radośnie i zakupoholicznie…

Mam kilka fotek (więcej zamieściłam na profilu Świata Pasji na Facebook’u)

Wejście do Fortu

1(3)

szklany dach (zdjęcie popołudniowe)

1(35)

nasz znak rozpoznawczy

1(2)

nasze stoisko i odwiedzający – kupujący

1(4)

1(5)

1(6)

1(7)

1(8)

1(9)

1(10)

1(14)

1(15)

1(16)

troszkę zbliżeń na przydasie…

1(12)

1(13)

rada na przyszłość – jak dla mnie trafiona w 100%

1(37)

i cudowna kratka oraz wariactwa nad nią

1(38)

1(41)

1(43)

1(44)

Wszystko co dobre niestety kiedyś się kończy… do zobaczenia w przyszłym roku!

Dziękujemy organizatorom za wszystko!

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.