junk journal, Junk journal – trochę praktyki

Po przeczytaniu pierwszego artykułu o junk journalu masz już pewne pojęcie, czym jest ta forma scrapbookingowa. Spróbujmy zatem przejść do działań praktycznych.

Jak samodzielnie zrobić junk journal?

Projekt

Zacznij od decyzji, do czego ten notes ma służyć. Czy chcesz po prostu pobawić się w tworzenie i ozdabianie żurnala, czy raczej planujesz go zrobić z jakimś konkretnym przeznaczeniem? Masz tu nieskończenie dużo możliwości, bo junk journal można wykorzystać m.in. jako:

– “Codziennik” do przechowywania wszelkich drobnych pamiątek i zapisków z codzienności (biletów z wydarzeń, metek, rysunków dzieci, ulotek).

– Zeszyt na pamiątki zebrane z jakiejś konkretnej okazji, jak ślub czy narodziny dziecka (wszystkie kartki z gratulacjami, bileciki od prezentów itp. umieszczamy wówczas w kieszonkach i schowkach żurnala).

– Dziennik podróżny, do zbierania pamiątek z jednego lub wielu wyjazdów.

– Mini album do wklejenia zdjęć i umieszczenia pamiątek z wybranego wydarzenia lub czasu.

– Personalizowany upominek dla kogoś, z ulubionymi przez tę osobę motywami;

– Bazę do art journala.

– Junk journal tematyczny, tworzony wyłącznie dla walorów estetycznych, np. jesienny, kwiatowy, świąteczny (grudniownik!), morski itp., z dobranymi tematycznie papierami i ozdobami.

Z całą pewnością sama wymyślisz jeszcze wiele możliwych zastosowań.

Materiały

Mając już ogólny plan zastanów się wstępnie nad materiałami, z którymi będziesz pracować. Pamiętaj, że ma to być żurnal śmieciowy, więc tak naprawdę w całości możesz go wykonać z tego, co masz w domu. Nie musisz dokupywać żadnych specjalistycznych produktów (ale jeśli masz ochotę na jakieś konkretne dodatki to nikt nie będzie miał za złe, jeśli zrobisz małe zakupy). W zależności od tego, do czego junk journal ma służyć, dobierz odpowiednie papiery. Jeśli chcesz w nim pisać lub rysować, niech przynajmniej część stron będzie raczej jasna, gładka albo w linie, odpowiedniej grubości. Jeśli ma być tematyczny – dobierz motywy i styl pasujące do wybranego tematu. Zastanów się też nad wielkością swojego notesu. Przeciętny rozmiar to A5, ale oczywiście nie ma żadnych przeciwwskazań, żeby wybrać większy czy mniejszy format. Warto dostosować rozmiar do ewentualnego zastosowania (np. jeśli chcesz przechowywać pamiątki z podróży, pocztówki itp. to kieszonki – a co za tym idzie – całe strony, muszą być odpowiednio duże). Mnie, po zrobieniu junk journala w rozmiarze mniej więcej 13×18 cm, naszła wielka ochota na zrobienie mini notesu, np. 5×8 cm.

Z czego zrobić okładkę?

Jest kilka możliwości. Łatwa i efektowna metoda to użycie sztywnej oprawy ze starej książki. Wystarczy wyciąć karty ze środka (a część z nich możesz później wykorzystać powtórnie, wszywając do swojego junk journala). W antykwariatach, na targach staroci i na regałach bookcrossingowych znajdziesz mnóstwo książek w twardych okładkach, których na pewno nikt już nie będzie czytał. Bez wyrzutów sumienia można je wykorzystać do twórczego recyklingu. Sztywną, oprawioną w płótno okładkę łatwo też wykonać samodzielnie z tektury/beermaty i płótna introligatorskiego. Zaletą takiego rozwiązania jest to, że sama decydujesz o jej rozmiarze i grubości.

Okładka ze starej książki.

Możesz również zrobić okładkę z samej tektury, ewentualnie oklejonej papierem ozdobnym – wystarczą dwa prostokąty nieco większe od kart wewnętrznych, bez grzbietu. Tak naprawdę na oprawę junk journala da się wykorzystać cokolwiek, co masz pod ręką: sztywniejszy papier, folię (np. z teczki na dokumenty), tekturowe pudełko, dużą kopertę bąbelkową albo tekturową, itp.

Okładka z teczki na dokumenty.

 

junk journal, Junk journal – trochę praktyki
Junk journal w formie domku – okładka z tektury oklejonej papierem ozdobnym.

Zapięcie

Na etapie tworzenia okładki warto zastanowić się nad ewentualną metodą zamykania notesu. Nie jest to oczywiście koniecznie, ale często junk journal zawiązywany jest wstążką (wszytą lub wklejoną pod okładkę), albo zapinany na nitkę owijaną wokół guzika (przykładowe zdjęcie powyżej). Możliwe są też inne sposoby zamykania: na magnes, sprzączkę, gumkę. Niektóre z nich wymagają wszycia lub wklejenia elementów wcześniej, dlatego przemyśl to przed rozpoczęciem pracy.

junk journal, Junk journal – trochę praktyki
Junk journal zawiązywany wstążką. (Autorka pracy: Patrycja Humerska.)

Łączenie kart

Gdy masz już zaplanowaną wielkość, sposób oprawienia i zamknięcia żurnala, czas złożyć wszystko w całość. Przygotowane papiery składasz na pół, tworząc w ten sposób sygnatury (grupy kart), które trzeba teraz połączyć ze sobą. Najpopularniejszy sposób to zeszycie wszystkich sygnatur i przyszycie ich do grzbietu okładki. Jest wiele tradycyjnych, “introligatorskich” sposobów na zszywanie kart. Możesz uzyskać w ten sposób piękne wzory na grzbiecie notesu. Nawet jeśli nie przepadasz za szyciem – wystarczy gruba igła i nić, przyda się też narzędzie do robienia dziurek w kartach i płótnie. Dwie lub trzy dziurki, przeciągnięcie nici (sznurka) i związanie jej sprawią, że karty będą świetnie umocowane.

Przeszycia widoczne wewnątrz sygnatury.

 

junk journal, Junk journal – trochę praktyki
Mały junk journal zeszyty jednym tylko ściegiem.

Istnieją też prostsze metody zastępcze, np. spięcie sygnatur za pomocą gumek recepturek. Na grzbiet okładki wkładasz tyle gumek, ile masz grup kart, a następnie wsuwasz pod nie swoje sygnatury. Wybierz gumki pasującej długości, aby dobrze przytrzymywały karty.

Gumki recepturki nałożone na grzbiet okładki.

 

junk journal, Junk journal – trochę praktyki
Junk journal spięty gumkami recepturkami.

Zamiast gumek możesz też użyć wstążek lub sznureczków i przywiązać każdą sygnaturę do okładki. Wygląda to bardzo estetycznie, a jeśli kart jest odpowiednio dużo i są dobrze ściśnięte, to nie ma obawy, że wypadną.

Sygnatury przymocowane wstążką.

 

junk journal, Junk journal – trochę praktyki
Junk journal – widok z góry na przymocowane wstążką grupy kart.

Jak najbardziej możesz też po prostu spiąć karty (bez składania na pół) kółkami do albumów albo sprężyną do bindowania. Junk journal nie będzie wtedy miał charakterystycznego “ksiażkowego” grzbietu i wewnętrznych sygnatur, ale, jak wspominałam, jest to forma na tyle otwarta, że nie trzeba się bać złamania zasad w tym względzie. Spięty sprężyną junk journal nadal będzie junk journalem.

junk journal, Junk journal – trochę praktyki
Mały junk journal spięty sprężyną.

Co się przyda?

Wszystko. Wykorzystać można wszystko. Powiedzmy, że chcesz stworzyć junk journal vintage – weź papiery scrapowe w odpowiednim stylu, kartki ze starych książek, stare zdjęcia, kalkę techniczną, pocztówki retro, gotowe powycinane obrazki/die cuty, koronki, resztki tkanin (gaza, dżins, płótno), ozdobne guziczki, wstążki, koperty… i twórz. Zrób karty „bazowe” – najwygodniej, gdy są one wykonane z grubszych papierów. Nie muszą być jednakowej wielkości ani równe, wręcz przeciwnie. Zróżnicowanie wzorów, kształtów sprawia, że całość jest ciekawsza.

Karta złożona potrójnie.

 

Karty różnej wielkości.

 

Przekładka z kalki technicznej.

I ozdabiaj je/zmieniaj. Możesz wykorzystać karty do Project Life, bazy do kartek, tekturki z opakowań różnych przydasi. Łącz elementy zszywając, spinając zszywaczem albo spinaczami, ćwiekami, sklejając. Używaj materiałów z recyklingu – tkaniny, zużytych kopert, zadrukowanych stron, baz od nieudanych kartek, opakowań od kosmetyków. Przyklejaj obrazki, grafiki, odbitki stemplowe, taśmę washi, naklejki. Dodawaj małe ozdobne przekładki, tagi, tekturki – nawet te uszkodzone tutaj będą pasowały. Twórz kieszonki na pamiątki – mogą być przyklejane na dole strony, z boku, albo ukośnie na rogach.

Kieszonka boczna.

 

Kieszonka ukośna, narożna.

Wykorzystaj koperty różnych rozmiarów (papierowe albo plastikowe, przeźroczyste – można do nich schować coś delikatnego, żeby było widoczne, ale się nie niszczyło). Koperta może być wszyta jako element sygnatury albo naklejona dodatkowo na kartę wewnątrz, cała (jeśli jest nieduża) albo przecięta na pół – wtedy utworzy kieszonkę.

junk journal, Junk journal – trochę praktyki

 

Klapka od koperty – z drugiej strony sygnatury.

 

Mini kopertka – schowek.

Skrytki

Twórz skrytki – dwie karty sklejone brzegami, z możliwością wsunięcia czegoś pomiędzy nie, schowki-kieszonki warstwowe, schowki zamykane papierowymi drzwiczkami (mogą być wiązane wstążeczką).

Ozdobna karta przyklejona na jednej ze stron, a pod nią dodatkowa skrytka.

 

junk journal, Junk journal – trochę praktyki
Junk journal z kieszonką na taga ukrytą pod wyklejką tylnej okładki.

Do przytrzymywania luźnych papierowych elementów przydają się pionowo albo poziomo wklejone paski papieru lub tkaniny (belly band):

Belly band ozdobiony koronką i spinaczami.

 

Pionowy belly band z paska papieru.

Nie obawiaj się dodawać elementów wystających poza okładkę – wstążki, znaczniki, papier wycięty dziurkaczem brzegowym. To dodaje pracy objętości i charakteru.

junk journal, Junk journal – trochę praktyki
Romantyczny junk journal z widocznymi nad okładką paskami materiału.

A ozdabiając okładkę nie zapomnij o grzbiecie. Da się tam umieścić ciekawe elementy metalowe lub papierowe, rozmaite zawieszki, ramki, wstążki. Ta część jest widoczna od razu i robi duże wrażenie.

Koronka, sznurek, metalowe zawieszki…

 

junk journal, Junk journal – trochę praktyki
Junk journal związany wstążkami – kokardki na grzbiecie jako element ozdobny.

Tworzenie od podstaw tego typu notesu/albumiku to wielka frajda. Zarówno wybieranie materiałów, planowanie ich układu, jak i łączenie w całość, ozdabianie – wszystko daje wielką kreatywną satysfakcję. No i efekt, w postaci gotowego junk journala!

Oczywiście nie ma obowiązku wykorzystywać wszystkich wymienionych materiałów i dodatków ani koniecznie robić miliona schowków i skrytek – to zależy od Twojego pomysłu i celu. Po prostu baw się używając swoich ulubionych metod i technik, wszystko jest dozwolone. A gdy Twój junk journal będzie skończony pochwal się w komentarzu 🙂

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.