W zeszłym tygodniu dzieci miały w szkole konkurs na najstraszniejszą dynię – pomagałam w wycinaniu…

Nasza prezentowała się tak:

, Z ostatnich dni :D , Z ostatnich dni :D

ponoć były straszniejsze…
wspominkowo jeszcze nasza najwieksza dynia która stała przed domem 😉

, Z ostatnich dni :D

, Z ostatnich dni :D

Żeby nie było, że dynie służą mi tylko do tworzenia z nich lampionów, to pokażę, że można je przetwarzać – ja robiłam z miąższu placuszki (pyszotka) i muffinki (mniamuśne)

, Z ostatnich dni :D

, Z ostatnich dni :D

Następnym razem pokażę trochę mgły i mrozu, które opętały mój ogród, niestety nim zdążyłam pomyśleć o zimie…

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.