Nawet nie wiecie jak bardzo chciałam napisać o tym od razu, ale nie mogłam

W sobotę w późnych godzinach nocnych na świat przyszła Owieczka (Owieczka nie ma jeszcze imienia) uszyłam ją dla Owcy. staralam się jak mogłam aby miała jak najwiecej kolorów: różowy, fioletowy, lila – ale to nie moja bajka, wiec wyszlo jak wyszło…
Ja osobiście jestem zadowolona z mojego prototypu – wiem wiem, nie ja ją wymyśliłam, ale wykrój rysowałam sama i na nim bazowałam. Owieczka powstała metodą prób i błędów (tak, nie obyło się bez prucia).

W niedzielę zabraliśmy Owieczkę na spacer do parku i zrobiliśmy jej sesję zdjęciową. Relacja poniżej – zapraszam… aaaa…. zapomniałam dodać że Owieczka jest przy nadzieji i brzuszek skrzętnie ukrywa pod rozkloszowaną kiecusią.

021

026

016

028

033

043

048

050

053

do wykonania wykorzystałam między innymi:

       

5 komentarzy

  1. Avatar

    Ty zdolna bestia jesteś 🙂
    Ja poproszę o Aniołka w tej samej opcji ( grzeczna byłam 🙂

  2. Avatar

    Ma na imię Gwen 😀

    Póki nie przeczytałam, to nie wiedziałam, że jest w ciąży 🙂

  3. Avatar

    boska jest …. jak żywa na tych zdjęciach wygląda 🙂

  4. Avatar

    Hahaha, ta owca wygląda jak ja 😛 A ile jej zostało? Bo mi 3 miesiące jeszcze 😉

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.