Dzisiaj zapraszam Cię do trzeciego wpisu o tym, jak zabrać się za fotografowanie rękodzieła. To ostatni wpis, jaki przygotowałam w ramach cyklu. W części pierwszej opowiadałam o podstawach i sprzęcie.  W części drugiej pisałam o mojej trójcy – oświetleniu, kompozycji oraz aranżacji domowego studia, czyli o tłach. Dzisiaj zapraszam CięDalej >

Prezentacja naszych prac, wbrew pozorom, jest bardzo ważna. Piękne pokazanie odbiorcom naszych dzieł jest bardzo ważne, kiedy chcemy zdobywać nowych fanów. A już na pewno konieczne, jeśli zależy nam na pozyskaniu klientów. Dlatego dzisiaj postanowiłam podzielić się z Tobą moimi fotograficznymi sekretami. Zapraszam Cię do pierwszego wpisu z cyklu –Dalej >

Już kiedyś pokazywałam swoją pracownię, ale sporo się od tego czasu zmieniło. Przeniosłam się do innego pokoju (większego) i przeorganizowałam troszeczkę. Mam dużo przestrzeni, jasno i wreszcie mam biurko wyspę – nie do końca tak jak sobie wymarzyłam, ale mam! Jeszcze nie wszystko poukładane, ale jest już w miarę porządek,Dalej >

  Witajcie, dawno mnie tu nie było… oj bardzo dawno… nie oznacza to jednak, że nic nie tworzyłam – przez “chwilę” musiałam zająć się nieco ważniejszymi sprawami niż prowadzenie bloga. Uporałam się już chyba z wszystkimi niedogodnościami i jestem. Na początek coś co tworzyłam i porządkowałam przez ostatnie kilka miesięcyDalej >

Kiedy zdecydowaliśmy się na psa rozważaliśmy wiele ras, ale wybraliśmy rasę Pembroke Welsh Corgi. W opisie tej rasy wyczytaliśmy: “Uczuciowy, inteligentny i lojalny. Wytrwały, śmiały, potrafi się dostosować do każdych warunków. Wielki duch w małym ciele. Dobrze chowa się z innymi zwierzętami oraz dziećmi. Przejawia silne zachowania terytorialne. Czujny stróż.”Dalej >

Dzisiaj po ponad 11 latach wspólnej zabawy, wychodzenia na spacery, ganiania za kijkiem, pożegnaliśmy naszego ukochanego psa Tobinia. Będzie Nam ogromnie brakować Twojej uśmiechniętej mordki, Twojego podkradania kamieni, wślizgiwania się do domu nie wiadomo kiedy żeby sprawdzić czy aby na pewno wszystkie miski są puste, Twojego śmiesznego wchodzenia na schody,Dalej >

W ostatnim poście pisałam, że od początku wiosny każdą możliwą chwilą z ładną pogoda spędzałam w ogrodzie, tak więc pomyślałam że może ktoś ma ochotę zobaczyć efekty moich prac… przerabialiśmy skalniak, który w zeszłym roku stworzyliśmy… przemyślałam zimą kształt i układ i nie do końca mi pasowało wszystko, w związkuDalej >

W tym roku skromniej, bo tylko jedna dynia… po pierwsze nie czuję się jeszcze na siłach, a po drugie jakoś weny i czasu zabrakło i dynia była wycinana na ostatnią chwilę… zdjęcie w świetle… zdjęcie po ciemku… zdjęcie cienia… a żeby było ciekawiej kominek tez bawi się halloween’owo… a jutroDalej >

Dziś w ramach relaksu, po dobrze wykonanej pracy (po cichutku szepnę, że powinnam się relaksować i odpoczywać po laparoskopii), poszłam na spacer koło domu… pogoda jest tak piękna i jesień taka kolorowa, że postanowiłam “cyknąć” dla Was kilka fotek… Wiem wiem powinnam zwolnić, ale ciężko to zrobić będąc jedynym żywicielemDalej >

Dziś jest piękny i słoneczny dzionek… ogarnęłam nieco ogródek, zebrałam nasiona… niestety przymrozek 3 noce z rzędu wymroził wszystko co jeszcze ładnie wyglądało… choć nie ukrywam że rośliny pokryte szronem wyglądają pięknie…Dalej >

Dziś mam dla Was kilka jesiennych migawek: poranek (zdjęcie widoku z tarasu) sukulenty w donicy na tarasie – jesiennie zmieniły barwę aksamitki, bardzo obficie kwitną – wyhodowane z nasionek zebranych w zeszłym roku szykujemy się na zimę i jeszcze kilka z ogroduDalej >

Niedawno sąsiad zza drogi skosił swoje pole nieużytkowe i po kilku dniach powiązał snopki, a raczej bele siana… Od jakiegoś czasu jestem zauroczona wałeczkami na polach i namiętnie je fotografuję – do tej pory bez modeli (nie będę szukała starych zdjęć, ale uwierzcie że tak było)… jeszcze w czasie wiązaniaDalej >

Zlot, zlot i po zlocie… było gwarno… było inaczej niż myślałam i sobie wymarzyłam… zdjęcia mam tylko z dzieciakami, które nam towarzyszyły (pokażę za chwilę)… obkupiłam się i mam nowe kąski do testowania – oczywiście się już za niektóre zabrałam – czego efekt poniżej. Pracę zgłaszam na wyzwania: ScrapMap zDalej >

Wrócił mój obiektyw z serwisu – cały, zdrowy, odnowiony – musiałam go przetestować… w tym celu wybrałam się na łąki w okolicy domu i fociłam… Zrobiłam też kilka zdjęć, które idealnie się wpisują w wyzwanie Artpiaskownicy – światło… Przy okazji uzbierałam sobie bukiet pieknych kwiatów polnych.Dalej >

Wyzwanie fotograficzne w Art-piaskownicy o temacie światło – idealny temat dla mnie, bardzo lubię fotografować różne ciekawe niuansiki przyrody… Niestety mój obiektyw jest w naprawie, więc na chwilę obecną posiłkuję się aparatem kompaktowym – zdjęcia nie są takie jakbym chciała, ale jak to mówią “z braku laku i kit dobry”…Dalej >